Terminem "lewactwo" określano pierwotnie poglądy skrajnie lewicowe, co od początku było odbierane raczej negatywnie. Dzisiaj "lewakiem" jest już osoba, która myśli tylko odrobinę bardziej lewoskrętnie niż Janusz Korwin-Mikke. Jak to się stało, że w jednym terminie zmieściło się tyle pogardy? Dlaczego we współczesnym dyskursie nie funkcjonuje symetryczne określenie dla prawicowców? Dlaczego lewicowcy sami o sobie mówią, że są lewakami? Poniżej poszukuję odpowiedzi na te pytania.
poniedziałek, 15 czerwca 2015
niedziela, 31 maja 2015
O aborcji
Dyskusja o aborcji w dyskursie publicznym niemal zawsze pełna jest emocji i wzajemnych oskarżeń. Kiedy w grę wchodzą wartości leżące u podstaw określonych przekonań, nie ma wielkich szans na to, by stronę przeciwną przekonać do zmiany podstaw merytorycznymi argumentami. W takich sytuacjach najłatwiej sięgnąć po manipulację i sterować opinią publiczną poprzez forsowanie odpowiedniej narracji.
