Drodzy,
język, jakim się posługujemy nie jest neutralnym narzędziem opisu rzeczywistości. Z jednej strony wyraża kondycję intelektualną nadawcy, z drugiej wpływa na sposób postrzegania świata, wydarzeń, a nawet własnej biografii. Z tego względu kontrolując język, jakim posługują się ludzie, kontrolujemy ich sposób myślenia. Taka władza, choć subtelna i niewidoczna, jest niezwykle skuteczna i niebezpieczna. Oto władza nazywania.
Świadomością siły językowego oddziaływania na odbiorców wykazali się między innymi językoznawcy kognitywni z Georgem Lakoffem na czele, ale także Goerge Orwell czy Agnieszka Graff. To na ich publikacjach zbudowałem fundamenty teoretyczne kolejnych wpisów.
Blog ma w założeniu charakter demaskatorski, jego celem jest obnażanie struktur poznawczych, ram, które kryją się za popularnymi sformułowaniami, tworzącymi określony obraz rzeczywistości społecznej, kreowany zarówno przez lewą, jak i prawą stronę sceny politycznej.